Dzisiaj jest 22 05 2018, 1:41


Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

  • Autor
  • Wiadomość
Offline
Awatar użytkownika

honeyxbunnyy

Uczeń Maga

  • Posty: 412
  • Rejestracja: 16 11 2011, 19:18

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post20 12 2011, 11:45

ja L de lolita uzywalam rok temu.. teraz mi sie nie podobaja, a klasyczna lolite oddalam bo zalatywalo mi syntetycznym proszkiem do prania ;p bleeh
Offline
Awatar użytkownika

marialisa

Uczeń Maga

  • Posty: 953
  • Rejestracja: 14 11 2011, 19:24
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post21 12 2011, 17:56

Perfumy Lempickiej są jak aparat słuchowy dla niesłyszących - podkręcają dźwięk na maksa, wkłada ci się je do nosa łopatą, wbija do głowy kilofem, bez rozmieniania się na subtelności i jakiekolwiek naturalne składniki.
Muszę powiedzieć, że wizerunek tych produktów jest spójny, bo reklama i dizajn flakonów jest tez jadowito-kolorowy, kiczowaty, podrasowany do granic percepcji chromatycznej
Offline
Awatar użytkownika

diggerowa

Uczeń Maga

  • Posty: 495
  • Rejestracja: 15 11 2011, 19:24

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post22 12 2011, 11:39

Wow, fantastyczna metafora!
Offline
Awatar użytkownika

Gwiazdka72

Uczeń Maga

  • Posty: 656
  • Rejestracja: 14 11 2011, 14:09
  • Lokalizacja: Szczecin

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post26 12 2011, 18:58

Dla mnie nie do przejścia jest Versace Jeans Couture Glam. Rozpuszczony plastik. Mega odrzucający zapach.
Beauty comes from within
Offline
Awatar użytkownika

marialisa

Uczeń Maga

  • Posty: 953
  • Rejestracja: 14 11 2011, 19:24
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post27 12 2011, 15:41

W temacie plastików rozpuszczonych w acetonie - Gucci Rush;)
Offline
Awatar użytkownika

Magdalena

Uczeń Maga

  • Posty: 329
  • Rejestracja: 4 05 2012, 0:35
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post9 05 2012, 16:45

Mnie ostatnio zabił Thierry Mugler - zapachem Womanity/Wymioty. Dosłownie. Ten zapach wywołuje u mnie mdłości.
Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, co w nim tak mi śmierdzi. Chyba okropny konglomerat wszystkiego razem :?
*~*~*~* 1 million roses is the right number *~*~*~*
Offline
Awatar użytkownika

smerfetka

Mag

  • Posty: 1128
  • Rejestracja: 15 11 2011, 9:26

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post9 05 2012, 18:53

:lol: Chyba jestem odmieńcem bo flakoniki Lempickiej są dla mnie przepiękne! Mugler fakt Womanity mi się poddobały jeden dzień..a później udusiły swoją mocą piekielną...ale wydaje mi się że gorsze od perfumeryjnych killerów dusiecieli vel smrodów, gorsze są zapachy nijakie,rozwodnione, jabolowate takie bez życia... :evil:
Offline
Awatar użytkownika

Ofis

Wróżka/Wróżek ;)

  • Posty: 55
  • Rejestracja: 9 08 2012, 20:34
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post11 09 2012, 15:29

Jacques Bogart One Man Show dzierży u mnie pierwsze miejsce. Nie wiem jak ktoś mógł to stworzyć :)
Offline
Awatar użytkownika

Magdalena

Uczeń Maga

  • Posty: 329
  • Rejestracja: 4 05 2012, 0:35
  • Lokalizacja: Warszawa

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post25 09 2012, 21:53

A ja czytam wasze opinie, i muszę powiedzieć, że chociaż w latach 90-ych byłam nastolatką, to Currara i Masumi bardzo mi się podobały na dorosłych paniach, a dla siebie wybrałam i pokochałam pierwszą miłością Wild Musk Coty :) Mama miała Gazelę, któr miała podobno naśladować francuskie Antilope :lol: Babcia miała Być może... i Panią Walewską i to były super zapachy :) Old Spice też mnie nie zbijał, śmierdział za to strasznie Cedar Wood, który przywiózł skądś tata.
Z trochę późniejszych lat pamiętam Blase, których używała ciocia, i Calandre Paco Rabanne, których używały wszystkie kobiety dookoła :) A i jeszcze Exclamation! :) Ja wtedy byłam na etapie Jovan Fresch Musk.

Ja Panią Walewską mam do dziś i lubię, a Masumi chyba poszukam na All. Currary starej nigdzie nie ma :(
*~*~*~* 1 million roses is the right number *~*~*~*
Offline
Awatar użytkownika

Glory_Girl

Uczeń Maga

  • Posty: 252
  • Rejestracja: 12 12 2011, 18:33

Re: Największe (subiektywnie) perfumeryjne smrody...

Post26 09 2012, 9:20

Ja mam Exclamation i wciąż jest cudowny :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Perfumy — forum główne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron